"Nie wiem, czy byłem kiedyś na tylu mszach." Bloger i dziennikarz pojechał opisać dzień z życia księdza Lemańskiego

Ksiądz Wojciech Lemański w parafi w Jasienicy
Ksiądz Wojciech Lemański w parafi w Jasienicy Fot. Tomasz Golonko / naTemat
Mieszkańcy Jasienicy 50 kilometrów od Warszawy mają z księdzem Lemańskim dobrze. W niedzielę "prima", czyli pierwsza msza, zaczyna się dopiero o 8. Kiedyś zaczynała się o 9, ale wierni chcieli mszę wcześniej. Widocznie nie potrzebują wypoczywać tak długo. Bo proboszcz taki jak Lemański jest dla ludzi, a nie ludzie dla niego. Skoro chcą wejść do kościoła wcześniej, to wiernym się "idzie na rękę".

Tomasz Golonko towarzyszył księdzu Lemańskiemu od pierwszej mszy w tę niedzielę. Po wszystkim powiedział, że nie wie, czy był kiedyś na tylu mszach. Towarzyszył księdzu i i blogerowi naTemat nie tylko w kościele. Był również w kancelarii słuchając wielu spraw, które parafianie przynoszą do proboszcza. Był w domu księdza Lemańskiego weryfikując mity o bogatym i rozrzutnym życiu kapłanów w Polsce.



Spotkanie Tomasza Golonko z księdzem Lemańskim w naTemat już jutro. Polecamy blogi obu blogerów naTemat.

A w akcji "Dzień z życia" pokazaliśmy już: Annę Czartoryską, Tomasza Lisa, Janusza Palikota i Kamila Sipowicza.
Trwa ładowanie komentarzy...